szablon.
Skopiuj CSS
Kategorie: Wszystkie | dorian. | oskar.
RSS
sobota, 22 grudnia 2007
i'll take you on.

to pewnego rodzaju oszustwo, bo przeciez miałam zawiesić działalność, ale pisanie jest mi niezbędne jak tlen, nawet jeśli ma to byc pisanie tak marne. w zasadzie zapewne nikt tu nie trafi, a jeśli trafi to będzie to albo fanatyk, albo jebany fart. to czego boję sie nabardzie, co sprawia, że nie sypiam, albo budzę sie spocona w nocy, to myśl, że zostanę zaliczona do grona tych, którymi najbardziej gardzę, czyli tych zidiociałych, krótkowzrocznych, tandetnych i ograniczonych. z drugiej strony dość mam już ciągłego udowadniania komuś czegoś, że tak, tak mam jakąś wartość, że tak, tak jestem ładna, że tak, tak zyskuje przy bliższym poznaniu, że tak, tak jestem w stanie wypić wino na hejnał albo pięć setek bez przepijania pod rząd, że tak, tak lepiej wychodzi mi mówienie niż pisanie. 

było źle, potem było dobrze, potem znowu źle, teraz nastapiło katharzis. dokładnie wczoraj. przestałam się zastanawiać i denerwować, spłyneło to na mnie z nieba niczym duch święty i umieściło w samym środku kurewsko przyjemnego otępienia. rzuciłam się wprost w wir pracy, robię, cały czas robię, uczę sie na pamięć konstytucji, powtarzam materiał z historii, rozwiązuje testy, ćwiczę, poprawiam recenzję, potem śniadanie wpoł do 4, to wszytsko nie ma znaczenia, nie ma znaczenia i dlatego jest wspaniałe. nie chcę widzieć nikogo.

ostatnio odkryłam sekret our love to admire, który uratował je w moich oczach. fakt, interpol odciął kupon od tego co zrobił wczesniej, nie było tu nic niespodziewanego, co by porwało, raczej cos nowego na tej samej bazie, w zasadzie to samo, tylko trochę gorzej. bo się zlewa. i już czytałam jak wieszaja psy na interpolu, że nie było się czego innego spodziewać, bo od początku byli do dupy, ale to nie prawda [zupełnie nie rozumiem zachwytu nad editors i arcade fire -shit.]. i to nie dlatego, że jestem maniakiem, ale dlatego, że i z our love to admire da sie cos wykrzesać, mimo, że nie ma rewolucji. każdą z tych piosenek trzeba traktowac osobno, albo parami, ja to robię parami. nigdy nie przekonam sie i nie dosłucham do konca lighthouses i wrecking ball bo ciągna sie niznośnie, ale the scale + rest my chemistry i pace is the trick + all fired up dają radę. zdecydowanie na plus.

16:27, pointlessnostalgic , dorian.
Link Komentarze (1) »
środa, 24 października 2007
dorian gray.

Dorian Gray is the main character of Oscar Wilde's novel The Picture of Dorian Gray.

Dorian Gray is the orphaned grandson of Lord Kelso and son of Margaret Devereux, a great societal beauty who died in childbirth shortly after the death of Dorian's father during a duel. Lord Kelso may have paid a Belgian duelist to incite the fight.

The novel begins with Dorian as a young man. After Kelso's death, Dorian inherits much of the Devereux fortune. He becomes the protégé of Lady Agatha, Lord Henry Wotton's aunt; together, they entertain and rise money for the Whitechapel poor.

Dorian, until he meets Lord Henry, has a childlike innocence and a limited knowledge of the world.Until Dorian finally meets Lord Henry he is naïve of his own good looks and personality. His innocence is unspoiled and his knowledge of the world resembles that of a child. To his friend, the artist Basil Hallward, Dorian is inspiration, a privately worshipped icon in the painter's idealistic world. Dorian is described as "wonderfully handsome, with his finely-curved scarlet lips, his frank blue eyes and his crisp gold hair. . . . All the candour of youth was there, as well as all of youth's passionate purity."

One afternoon, while sitting for a portrait in Basil's studio, Dorian meets Lord Henry Wotton. Wotton's low musical voice enchants the lad as he stands upon a dais in the afternoon sunlight. Dorian is convinced by him that his looks are in fact his most important virtue.

The constant flick and dash of the artist's brush melt away, as Lord Henry's doctrine of self-development wakens Dorian to mad hungers. "The only way to get rid of a temptation is to yield to it . . ." murmurs Lord Henry. "Resist it and the soul grows sick with longing."

Dorian is transfixed by this philosophy. Flooded with feelings he cannot comprehend, he leaves the studio and goes out into the garden. Lord Henry joins him and under the shade of a laurel tree the boy listens to a second panegyric on youth: "The Laburnum will be as yellow next June as it is now. . . . But we never get back our youth. Our limbs fail, our senses rot. . . . Youth, youth, there is absolutely nothing in the world but youth."

21:37, pointlessnostalgic , dorian.
Link Dodaj komentarz »
oskar wilde.

Był synem znanego chirurga, okulisty i laryngologa Sir Williama Wilde'a i Lady Jane Wilde, poetki, która prowadziła jeden z najznamienitszych salonów literackich Dublina. Zajmowała się też tłumaczeniem literatury niemieckiej, była zaangażowana w ruch polityczny "Młoda Irlandia", gdzie publikowała pod pseudonimem Speranza.

Młody Oscar Wilde odbierał najpierw w Portora Royal School w Enniskillen (1864-1871), a następnie w Trinity College w Dublinie (1871-1874). Już tam zyskał opinię wybitnie zdolnego, którą potwierdził studiując w latach 1874-1878 w Magdalen College w Oxfordzie. We wszystkich szkołach wyróżniał się, zdobywał nagrody i stypendia. W Oksfordzie w roku 1878 zdobył pierwszy laur poetycki za wiersz "Ravenna". Na uniwersytecie znany był szczególnie ze swego błyskotliwego humoru i daru wymowy, z drugiej strony wyróżniał się ekstrawagancją. Demonstrował swoją zniewieściałość, nosił długie włosy, drwił z "męskich" zawodów sportowych, a swoje pokoje przystrajał pawimi piórami, kwiatami, porcelaną i innymi bibelotami. W tym okresie stał się przedstawicielem estetyzmu (ang. Aestheticism), który głosił hasła "sztuki dla sztuki" ( L`art pour l`art).

Postawa i poglądy Wilde'a z jednej strony były wyszydzane, np. w operetce Giberta i Sullivana Patience (1881), lecz z drugiej – podziwiane i modne, a on stał się z czasem bywalcem salonów i arbitrem w sprawach sztuki.

W roku 1882 pojechał z cyklem wykładów do Stanów Zjednoczonych. W 1884 r. ożenił się z Constance Lloyd i miał z nią dwoje dzieci, Cyrila (1885) i Vyvyan (1886), którzy oboje przyjęli później nazwisko Holland. Wilde w latach 1887-1889 pracował jako dziennikarz w Pall Mall Gazette, potem był wydawcą Woman's World.

W tym okresie napisał Szczęśliwego księcia i inne opowiadania (The Happy Prince and Other Tales, 1888) oraz powieść Portret Doriana Graya (The Picture of Dorian Gray, 1890). Później, z dużą regularnością, prawie co rok, publikował skrzące się błyskotliwym humorem satyryczne komedie. Dopiero te dzieła przyniosły mu większe uznanie u czytelników.

Wachlarz Lady Windermere (Lady Windermere's Fan, 1892), wystawiony w St James's Theatre w 1892 r., Kobieta bez znaczenia (Woman of No Importance, 1894), Mąż idealny (An Ideal Husband, 1895), Bądźmy poważni na serio (The Importance of Being Earnest, 1895), należą do jego mistrzowskich dzieł.

W 1893 r. wydawca, ze względów obyczajowo-religijnych, nie zgodził się na wystawienie sztuki Wilde'a Salomé, premiera sceniczna odbyła się w Paryżu, gdzie dokonała tego Sarah Bernhardt. Treść sztuki stała się osnową wczesnej opery Ryszarda Straussa o tym samym tytule (1905).

21:36, pointlessnostalgic , oskar.
Link Dodaj komentarz »